Menu

Motolud

Witam Cię na moim blogu!

Volkswagen golf IV!

snip3rski

 

Witaj! 

 Mój pierwszy post nie mógł się obyć bez samochodu pochodzenia niemieckiego,  do którego mam ogromny sentyment, gdyż był to mój pierwszy samochód i  można powiedzieć że to on wdrożył mnie do świata czterech kółek z którym postanowiłem wiązać moją przyszłość. 
Prosto z fabryki w Wolfsburgu, świetnie nam wszystkim znany G
olf IV generacji!

Na początek trochę historii.
 Czwartą generację kompaktowego Golfa zaprezentowano w Frankfurt Motor Show w 1997 roku. Dzieli on płytę podłogową wraz z Skodą Octavią, Audi A3 i Seatem Leonem.

Fabryki w których był tworzony od roku 1997 do 2003 to:

-Niemcy Wolfsburg

-Belgia Bruksela

-Słowacja Bratysława
-Brazylia São José dos Pinhais

Południowa Afryka Uitenhage

Chińska Republika Ludowa Changchun

Do 1999 produkowany był tylko w nadwoziu typu hatchback, lecz wzrastające zainteresowanie przyczyniło się do zaprojektowania nadwozia kombi które zostało wdrożone do produkcji na początku 1999 roku a zakończyło dopiero w 2006 r.

Golf IV posiadał również wersje typu sedan lecz nosił on nazwę Bora (Nazwa sedana IV generacji także przeszła facelifting, gdyż poprzednie wersje nosiły nazwę Vento.)

W roku 2003 zaprzestano produkcji kultowego golfa, w celu wprowadzenia na rynek następnej V generacji tych świetnie nam znanych samochodów.

W prestiżowym plebiscycie "car of the year 1998" zajął on 2 miejsce zaraz za alfa romeo 156)

 

Silnik
Gamma silników jaki mogliśmy sobie sprawić w naszym golfie była ogromna.

Od benzynowego 75 km 1.4 aż po 6 cylindrowego 241 km 3.2 r32 który dawał ogromną frajdę z jazdy i ogromne pole do popisu w kwestii modów tego silnika

Silniki wysokoprężne dawały nam mniejsze pole do popisu z wyborem, lecz pancerność 1.9 TDI cieszy nasz portfel oraz samopoczucie do dziś, gdyż nie sprawiały one żadnych problemów. 

Silnik na którym dziś się skupimy to benzynowa wolnossąca jednostka 1.6 (1598 cm3.) 100 kM

 Popularność to zmora aut o czym przekonał się właśnie ten samochód ( mówię tutaj o egzemplarzu który miałem przyjemność  testowac, choć mam świadomość że nie jest to jedyny taki egzemplarz.) Rosnące zainteresowanie tym autem doprowadziło do zniszczenia mniejszych litrażowo golfów poprzez źle przeprowadzaną eksploatację tych samochodów. Nie dotyczy to silników 3.2 które były niezwykle rzadkie i trafiały do rąk osób które wiedziały jak się z tym autem obchodzić.

Pierwsze co przykuło moją uwagę to spalanie oleju na poziomie 1l/100 km co powoli zmieniało moje podejście na konstrukcję tego silnika, gdyż czułem się jakbym jeździł dwusuwem i przy każdym tankowaniu musiałbym tworzyć mieszankę paliwowo olejową. 

Prawdopodobnie przegrzanie  silnika doprowadziło go do tego stanu, gdyż cały układ wydechowy był tak przepalony i dziurawy że przy najmniejszym operowaniu pedałem gazu było słychać bardzo niecharakterystyczny świst, który denerwował przechodniów.

 Następnym mankamentem jaki dotyczył tego egzemplarza były falujące obroty. Na szczęście naprawa nie wymagała sporej ingerencji w naprawy gdyż wystarczyło tylko wyczyścić  i zaadaptować przepustnicę którą była w pełni mechaniczna, gdyż otwierała się za pomocą linki ( ahh te czasy :)) 

Dość problematyczna była także skrzynia biegów która po dłuższym czasie odmawiała posłuszeństwa w zmienianiu biegów. Powodów było bardzo dużo, kończyło się zazwyczaj na kupnie nowej gdyż naprawa starej nie kalkulowała się.

Poza tymi kilkoma dość problematycznymi cechami golfik dawał świetne wrażenie z jazdy, niewielki 105 kM silnik  rozpędzał niewielką lekką budę golfa w 9 sekund do 100 km/h ( co na samochód kompaktowy dawało niezły wynik)

Spalanie także niesprawiało większych kłopotów, wielopunktowy wtrysk jaki był zamontowany w naszym golfie utrzymywał spalanie na średnim poziomie 7l/100 km.

849298279_23_1080x720_16srklimaaluwelurelektrykazniemiec


Nadwozie

bb9d65f49dcab

 

Mimo przeszło 20 lat jakie mineły od wyjazdu pierwszego golfa IV on wciąż potrafi cieszyć oko swoim wyglądem!

Choć linię nadwoziową odziedziczył po swoim starszym bracie golfie III dostał bardziej opływowe kształty, co czyni go bardziej odpowiednim na dzisiejsze standardy choć nie oszukujmy się, powoli zaczyna się starzeć.
Auto występowało jako trzy i pięcio drzwiowe. Ocynkowana blacha jaka występowała w tych modelach nie przysparzała żadnych problemów, jeśli wierzchnia warstwa ocynku nie została uszkodzona. Kombii było dość funkcjonalne, nie było urodziwe lecz funkcjonalne,  wersja hatchback zaskarbiła sobie serca głównie młodych kierowców

Bezpieczeństwo

 

2025e1b28053a1

 

W testach zderzeniowych Euro NCAP otrzymał 4 z 5 gwiazdek co jest dobrym wynikiem jak na tak małe zwarte auto.

Dodając 6 poduszek powietrznych, system  ABS, dosyć masywną konstrukcję oraz system ISOfix mogliśmy naprawdę bezpiecznie wyjechać na wycieczkę z całą rodziną. Przestrzeń jaką widzimy przez przednią i boczną szybę jest ogromna, można powiedzieć że siedzimy w przeszklonej przestrzeni, słupki które czesto tworzą martwe niewidoczne pole, prawie w ogole nie sa dostrzegalne co podnosi bezpieczeństwo uczestników dróg ale także nasz. 

 

Wnętrze8fc4664a041e9

 Wnętrze jak na te lata naprawdę dawało radę, mimo że na zdjęciu samochód ma przejechane ćwierć miliona kilometrów i nie cieszy już tak oka jak nowe, to możemy sobie wyobrazić jak wyglądało gdy  w 1999 roku wyjechało z fabryki w wolfsburgu. Climatronic jak na tamte czasy udogodnienie dość wygodne, plastiki dobrze zachowane nie wydają dzwięków, bardzo dużo uchwytów na napoje, przypomina mi to troszkę ideę amerykańskich samochodów gdzie kubek po coca coli możesz schować w praktycznie każde miejsce. Poza tym bardzo dużo miejsca dla pasażerów z tyłu czyni go bardzo wygodnym samochodem. Radio, no cóż zwykły kaseciak który pomimo wieku nadal potrafi cieszyć ucho płynnym dzwiękiem z domieszką dość mocnego bassu.

Podsumowanie.

Samochód już dość leciwy i dosyć mocno przetestowany na naszych drogach, wystrzegałbym się mało litrażowych silników gdyż są już bardzo mocno wyeksplatowane. Znalezienie egzemplarza bez wad graniczy z cudem.

Wygląd szczególnie przyciąga młodych kierowców, gdyż pozwala im na naprawdę fajne przeróbki bez wiekszego wkładu finansowego, gdyż części do tego samochodu są niezwykle tanie.

Jeśli auto nie miało wcześniejszych przygód blacharskich nie powinno gnić i jest dość bezpiecznym i wygodnym środkiem transportu z punktu A do punktu B.

 Zapraszam także na Facebook: https://www.facebook.com/Motoludek-484559118574735/

 


Czy kupiłbym ponownie? Tak/Nie

Silnik 2/5

Nadwozie 4/5

Bezpieczeństwo 4/5

Wnętrze 3/5  

Ocena średnia: 3 ✭✭✭✩✩

 

 

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • navadiak

    Zastanawiam się właśnie nad zakupem golfa IV , dzięki za naprawdę przydatne wskazówki, teraz wiem już dużo więcej :)

  • Gość: [Karlis] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Eh... golf IV. Też posiadałem i wspominam go najlepiej ze wszystkich moich aut. Absolutnie pancerna i bezawaryjna konstrukcja.

© Motolud
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci